Zawodnicy obu zespołów doskonale się znają. W składzie płocczan na boisku występowało trzech Chorwatów, a ich rodak Zeljko Musa drugi sezon reprezentuje barwy kluby z Zagrzebia. Musa, podobnie jak kontuzjowany Ivan Cupic, przez kilka lat grał w drużynie z Kielc.
Kosoratow w najważniejszym momencie trafił w poprzeczkę
Długo zanosiło się na zwycięstwo zespołu Xavi Sabate. Przewaga goście wynosiła 1-3 bramki. Niefrasobliwość w obronie zespołu z Płocka jeszcze przed przerwą pozwoliła rywalom na zmniejszenia strat do minimum. W szeregach gospodarzy wyróżniał się najskuteczniejszy zawodnik w rozgrywkach ekipy z Zagrzebia, rosyjski skrzydłowy Timur Dibirow.
Po zmianie stron sytuacja ponownie się powtórzyła. Goście, po jedynym trafieniu w meczu Przemysława Krajewskiego, objęli prowadzenie 21:18. Podopieczni Ivicy Obrvana zaczęli odrabiać straty, a po golu Karpo Sirotica to oni osiągnęli najmniejszą z możliwych przewagę. W ostatnim kwadransie drużyny zdobywały bramki na przemian.
Wiślacy w finałowej minucie mogli uzyskać zwycięskiego gola, ale rzut Sergieja Kosorotowa odbił się od poprzeczki. Rywalom na przeprowadzenie składnej akcji zabrakło czasu.
HC PPD Zagrzeb - Orlen Wisła Płock 26:26 (14:15)
HC PPD Zagrzeb: Dino Slavic, Aljaz Panjtar - Milos Kos 1, Davor Cavar 3, Adin Faljic, Luka Klarica, Jakov Gojun, Edin Klis, Zeljko Musa 2, Karpo Sirotic 4, Vlado Matanovic 4, Timur Dibirow 6, Stefan Dodic 1, Aleks Kavcic 2, Csaba Leimeter 2, Nikola Grahovac 1
Orlen Wisła: Kristian Pilipovic, Marcel Jastrzębski – Michał Daszek 2, Tin Lucin 2, Tomas Piroch 1, Kosuke Yasuhira 1, Abel Serdio 6, Leon Susnja, Przemysław Krajewski 1, Gonzalo Perez 4, Mirad Terzic, Dawid Dawydzik, Lovro Mihic 5, Dmitry Żytnikow, Sergiej Kosorotow 4
Karne minuty: HC PPD Zagrzeb - 10; Orlen Wisła – 10
Sędziowali: Vaidas Mazeika, Mindaugas Gatelis (Litwa).
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.