Dziennik Gazeta Prawana logo

Arsenal i Manchester United gonią Chelsea

27 grudnia 2009, 23:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Manchester United i Arsenal Londyn wykorzystały w niedzielę szansę zmniejszenia strat do lidera Premier League - Chelsea. "Czerwone Diabły" wygrały na wyjeździe z Hull 3:1, a "Kanonierzy" pokonali na swoim stadionie Aston Villę 3:0. W sobotę piłkarze Chelsea tylko zremisowali z Birmingham 0:0.

Manchester United, z Tomaszem Kuszczakiem między słupkami, nie miał wcale łatwej przeprawy z przedostatnim w tabeli Hull. Huśtawkę nastrojów przeżywał Wayne Rooney. Tuż przed przerwą dał prowadzenie mistrzom Anglii, ale w 58. minucie po jego błędzie gospodarze wyprowadzili akcję, która zakończyła się faulem na polu karnym. Z jedenastu metrów piłkę do siatki Kuszczaka posłał Craig Fagan. Rooney odkupił swój błąd w 73. minucie. Po jego zagraniu wzdłuż linii bramkowej Andy Dawson wpakował piłkę do własnej bramki. Na 3:1 podwyższył osiem minut później Dimitar Berbatow.

Arsenal, z Manuelem Almunią w bramce i Łukaszem Fabiańskim na ławce rezerwowych, podejmował bardzo groźny zespół Aston Villa, który w tym sezonie wygrywał już z Chelsea, Manchesterem United i Liverpoolem. "Kanonierzy" dość długo byli bezradni wobec szczelnej obrony gości. Sytuację zmieniło dopiero wejście na boisko w 57. minucie Cesca Fabregasa, który wrócił do gry po dwutygodniowej przerwie spowodowanej nadwerężeniem mięśnia uda. Hiszpan siedem minut później strzelił pięknego gola z rzutu wolnego. W 81. minucie podwyższył na 2:0, kończąc szybki kontratak, ale kopnął piłkę tak nieszczęśliwie, że z odnowionym urazem musiał zejść z boiska. Trzecią bramkę w doliczonym czasie gry zdobył Abou Diaby.

W sobotę Chelsea zremisowała na wyjeździe z Birmingham City 0:0. Piłkarze Carlo Ancelottiego w siedmiu ostatnich meczach (licząc wszystkie rozgrywki) odnieśli tylko jedno zwycięstwo i w tabeli wyprzedzają już tylko o dwa punkty Manchester United oraz o cztery Arsenal.

Od zwycięstwa rozpoczął Roberto Mancini pracę trenerską w Manchesterze City. W sobotę jego podopieczni wygrali na własnym boisku ze Stoke City 2:0, a od wyższej porażki uchronił gości bramkarz Thomas Sorensen. Mancini, który przejął przed tygodniem stery w Manchesterze City po półtorarocznych rządach Marka Hughesa, obiecał, że zakończy sezon w pierwszej czwórce. Na razie zespół, hojnie finansowany przez szejków arabskich, nie zmienił pozycji w tabeli Premier League - nadal zajmuje szóste miejsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj