Dziennik Gazeta Prawana logo

Problemy Wengera szansą dla Fabiańskiego

16 lutego 2010, 21:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Już dawno menedżer Arsenalu Arsene Wenger, człowiek instytucja w skali całej Premier League, nie był tak krytykowany przez brytyjską prasę. I to w przededniu bardzo ważnego meczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów.

Arsenal zagra z Porto bez kilku czołowych piłkarzy Manuela Almunii, Williama Gallasa, Andrieja Arszawina, Alexandrea Songa oraz Eduardo. Wszystko z powodu urazów odpowiednio: palca, łydki, ścięgna, kolana, ścięgna. Dla nas najważniejsza informacja jest taka, że duże szanse, w związku z kontuzją Almunii, na grę w pierwszym składzie ma Łukasz Fabiański. Z kolei dla Wengera coraz bardziej oczywisty staje się fakt, że jego polityka transferowa kończy się fiaskiem.

Francuz wychodzi z prostego, ale niezbyt popularnego w Premier League założenia: wydaję o wiele mniej, niż zarabiam. W minionym sezonie jego klub zanotował zysk rzędu 35 mln funtów. Latem, sumując bilans transferowy, Wenger mógł sobie wpisać: plus 32 mln funtów. Czyli kupił niewielu stosunkowo tanich piłkarzy, a sprzedał kilku bardzo drogo. Niestety, ci, którzy odeszli, byli o wiele lepsi od tych, którzy przyszli bądź zostali. Efekt tego taki, że Wenger musi łatać dziury niedoświadczonymi gwiazdkami albo podstarzałymi zawodnikami pokroju Sola Campbella. Do tego Arsenal stracił szansę na mistrzostwo, odpadł z Pucharu Ligi oraz Pucharu Anglii (po meczu z Stoke!). Została mu tylko Liga Mistrzów.

Na szczęście dla Kanonierów Porto też nie gra ostatnio najlepiej. Ten mecz będzie dla nas testem jakości. Arsenal to jeden z najgorszych rywali, na jakich mogliśmy trafić powiedział trener Porto Jesualdo Ferreira.

W drugim meczu Bayern podejmie u siebie Fiorentinę czyli zespół, który wygrał dwanaście ostatnich meczów, zmierzy się z zespołem, który w ostatnich pięciu spotkaniach przegrał cztery razy. Jednak trener Bawarczyków Louis van Gaal wcale nie jest pewny swego. Po pierwsze Fiorentina to wciąż jedna z najbardziej efektownie grających drużyn Serie A. Jej trener Cesare Prandelli otrzymał wczoraj oficjalne poparcie władz klubu. Florencja kocha Prandellego. I wzajemnie powiedział właściciel Fiorentiny Andrea Della Valle.

A po drugie defensywa Bayernu ma takie problemy, że Holender stara się wymusić na swoich najlepszych ofensywnych piłkarzach Francku Riberym i Arjenie Robbenie, aby cały czas pomagali obrońcom. Pod tym względem jest coraz lepiej. Niedługo będą świetnymi stoperami śmieje się van Gaal.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj