Na placu Colon w centrum Madrytu około 15 tysięcy kibiców oglądało na wielkich ekranach mecz swoich piłkarzy z Włochami, Kiedy Cesc Fabregas strzelił karnego, dającego Hiszpanii awans do półfinału piłkarskich mistrzostw Europy, rozpoczęła się prawdziwa feta. Na ulice wylegli szczęśliwi Hiszpanie, a okrzykom radości nie było końca.
Mieszkańcy Madrytu wznosili okrzyki "Casillas maravilla" (Casillas najwspanialszy), odnoszące się do dwóch obronionych przez hiszpańskiego bramkarza rzutów karnych.
Później tłum przeniósł się na plac Cibeles, tradycyjne miejsce celebracji triumfów Realu Madryt, powiewając flagami w barwach narodowych, a radosnemu pochodowi towarzyszyły dźwięki klaksonów setek samochodów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|