Wielka tragedia we Włoszech. Autokar wiozący piłkarzy Fiorentiny przejechał kibica CFC Genoa. Stan mężczyzny jest bardzo ciężki - ma połamane nogi, żebra i miednicę. Kibic wpadł pod koła autokaru, kiedy wraz z innymi sympatykami miejscowej drużyny wygrażał zawodnikom "Fiory". Fani CFC nie chcieli wypuścić ekipy gości, bo nie spodobał im się wynik meczu.
Według policjanta, naocznego świadka wydarzenia, kibic był w grupie około stu sympatyków miejscowej drużyny, niezadowolonych z wyniku meczu (3:3, Genoa prowadziła 3:0) i zachowujących się agresywnie, które otoczyły autokar, próbując uniemożliwić piłkarzom gości wyjazd.
Według innych świadków, mężczyzna wpadł pod tylne koła, a kierowca, nieświadomy niczego, ciągnął go przez kilkadziesiąt metrów. Okoliczności wypadku bada policja.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl