Rachid Bouaouzan musi szukać sobie nowego klubu. Piłkarz stracił pracę, bo się nie mył. Dodatkowo spóźniał się na treningi. Dlatego trener NEC Nijmegen Mario Been za jednym zamachem postanowił pozbyć się ze swojego zespołu pozbyć się kłopotów i brzydkiego zapachu...
Pierwsze ostrzeżenie Bouaouzan dostał w lutym. Za brak dyscypliny został odsunięty do rezerw. Ale to wcale nie podziałało mobilizująco na piłkarza, który nadal spóźniał się na treningi.
W końcu miarka się przebrała i 25-letni zawodnik stracił pracę. "" - wyjaśnił powody swojej decyzji szkoleniowiec NEC Nijmegen.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|