Artur Boruc nie daje o sobie zapomnieć. I to bynajmniej nie na boisku. Bramkarz Celticu Glasgow urządził w swojej luksusowej posiadłości imprezkę. Zaprosił wielu znajomych, a sam bawił się w towarzystwie półnagiej kobiety, którą wcale nie była jego kochanka Sara Mannei.
Mannei w ogóle nie było wśród imprezowiczów. Cała zabawa zaczęła się w kasynie. Tam Boruc poznał niejaką Nicole Cochrane. Bramkarz Celtiku .
W posiadłości Boruca goście najpierw musieli oddać ochroniarzowi bramkarza swoje telefony komórkowe, a potem zostali oprowadzeni po salonach. "Borubar" i pooglądać jej modne ubrania i biżuterię.
>>> Boruc całował się z kochanką na trybunach
Cochrane zapewnia jednak, że Sara Mannei nie ma się o co gniewać, bo między nią a Borucem do niczego nie doszło.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|