Dziennik Gazeta Prawana logo

Słowackie media: Nie wygraliśmy przez bramkarza

12 października 2007, 15:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Do przerwy prowadzili 2:0. I byli prawie pewni zwycięstwa. Ale nic z tego w drugiej połowie towarzyskiego meczu z Polską słowacki bramkarz Kamil Contofalsky nawalił przy dwóch golach i mecz zakończył się remisem. Dzisiejsza prasa naszych rywali nie zostawiła na golkiperze suchej nitki.
To dzięki bramkarzowi naszych południowych sąsiadów, podopieczni Leo Beenhakkera uratowali remis. Słowackie media po meczu nie oszczędzały go. "Ten nieszczęśnik popełnił dwa fatalne błędy, po których rywale wyrównaili" - piszą gazety.

Zwłaszcza kuriozalny był drugi gol dla Polski. Radosław Matusiak strzelił z ostrego kąta, a Contofalsky, mając piłkę w rękach, sam wrzucił sobie ją do bramki!

Jak donoszą słowackie gazety, bramkarz schodząc z boiska rzucił w kierunku swojego trenera, Jana Kociana: "przebacz, trenerze!". "Nie, nie skreślę go po tym meczu. Wierzę, że jeszcze rozegra w reprezentacji dobre mecze" - stwierdził słowacki selekcjoner.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj