W sobotę zbiera się zarząd PZPN, na który został zaproszony sprawujący kontrolę nad działaniem związku były kurator Marcin Wojcieszak. Działacze z Miodowej uknuli chytry plan, jak osłabić pozycję niewygodnego dla nich i niezależnego Wydziału Dyscypliny. Oni chcą go przekształcić w komisję ds. korupcji, a na jego miejsce powołać nowy Wydział Dyscypliny, złożony z byłych jego członków, którzy nie byli skorzy do karania klubów zamieszanych w aferę korupcyjną - pisze "Fakt".
Plan działaczy ma tylko jedną słabość. Decyzję taką musi podpisać Wojcieszak, bez zgody którego zgodnie z wynegocjowanym niedawno porozumieniem, starzy działacze nic nie mogą zrobić. Jak dowiedział się "Fakt", były kurator przejrzał grę związkowych kombinatorów i nie ma mowy o tym, żeby taki dokument został przez niego zatwierdzony.
Cztery z sześciu klubów, wobec których prowadzi w tej chwili postępowanie Wydział Dyscypliny, chce przyznać się do winy i dobrowolnie poddać się karze za udział w aferze korupcyjnej. To Podbeskidzie Biesko-Biała, Górnik Polkowice, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i Zawisza Bydgoszcz. Dzięki temu będą mogły same zaproponować rodzaj kary. Jak ustalił "Fakt", kluby chcą wnioskować o ujemne punkty na starcie kolejnego sezonu zamiast degradacji. W zaparte idzie nadal Arka Gdynia, która nie zamierza dobrowolnie poddawać się karze. Na razie waha się Górnik Łęczna.
Wysiłki Wydziału Dyscypliny w walce z korupcją dostrzega szef FIFA Joseph Blatter, który już oficjalnie opowiada się za kandydaturą Polski i Ukrainy w wyścigu po organizację Euro 2012. "Mam nadzieję, że mistrzostwa Europy w piłce nożnej odbędą się właśnie w Polsce i na Ukrainie. Wiem, że oba kraje zrobiły bardzo dużo, by zasłużyć na organizację tej imprezy" - powiedział Blatter podczas wizyty na Ukrainie, gdzie spotkał się z prezydentem tego kraju Wiktorem Juszczenką.
Wcześniej, podczas swojego pobytu w Polsce, dużo na ten temat rozmawiał z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Blatter miał przyznać polskiemu prezydentowi, że jak tylko uporamy się z problemami wewnętrznymi w naszym futbolu, będziemy faworytami do organizacji mistrzostw. Widać szef FIFA uznał, że sprawy w naszym środowisku piłkarskim, takie jak walka z korupcją, idą na tyle dobrze, że można oficjalnie ogłosić swoje poparcie dla kandydatury Polski z Ukrainą.