Prowadzący sprawę przyglądają się teraz spotkaniom Cracovii, Korony Kielce i GKS Bełchatów w sezonach 2003/2004 i 2004/2005.
Jacek P. to jeden z najbardziej znanych w świecie polskich arbitrów piłkarskich. Był policjantem i pracował w jednej z komend dzielnicowych w Krakowie. Teraz jest już na emeryturze mundurowej. Po zakończeniu kariery sędziowskiej został obserwatorem. Napisał książkę o przepisach gry w piłkę nożną. Prowadził też firmę ochroniarską Hektor, która zabezpieczała spotkania Cracovii i przez krótki czas Wisły Kraków.
"Ludzie związani z tym pierwszym klubem mogą już zacząć się martwić. Wiele meczów Cracovii w trzeciej i drugiej lidze było bardzo dziwnych, a sędziowie, którzy prowadzili te spotkania, już mają zarzuty" - twierdzi dobry znajomy krakowskiego arbitra.
Jacek P. jako obserwator oceniał pracę sędziów w drugiej lidze w sezonie 2003/2004. Robił to w zaskakujący sposób w wielu meczach z udziałem GKS Bełchatów. Wystawiał noty m.in. Piotrowi K. z Tychów, który prowadził spotkanie z Polarem Wrocław, wygrane 4:1 przed obecnego lidera ekstraklasy. "W tym meczu działy się cuda. Przemek Boldt sfaulował piłkarza z Bełchatowa trzy metry przed polem karnym, a arbiter zarządził "jedenastkę". Byliśmy w szoku. Po chwili sędzia podyktował przeciwko nam karnego, którego również nie powinno być" - wspominają w rozmowie z "Faktem" piłkarze Polaru.
Jacka P. mógł wsypać kolega po fachu Artur Sz., który razem z nim działał w małopolskim kolegium sędziów, a kilka tygodni temu wyszedł z aresztu po przyznaniu się prokuratorom do ustawiania spotkań ligowych. Jacek P. w Małopolskim Związku Piłki Nożnej był wiceprzewodniczącym kolegium sędziów, odpowiadał za organizację (Artur Sz. za szkolenie). O tym, jak dbał o sprawy z tym związane, można się było przekonać podczas turnieju piłkarskiego arbitrów w Płocku. Jego młodsi koledzy urządzili tam pijacką libację i bili się pod jedną z dyskotek. Organizatorem ich wyjazdu był Jacek P.
Po zatrzymaniu drugiego ze swoich najbliższych współpracowników szef sędziów w Krakowie Stefan Socha złoży w czwartek dymisję.