Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamieszany w aferę korupcyjną sędzia usłyszy zarzuty

12 października 2007, 16:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Były sędzia międzynarodowy i uczestnik mistrzostw świata we Francji Jacek P. został przewieziony do Wrocławia w kajdankach przez policjantów prowadzących śledztwo w sprawie korupcji w polskiej piłce nożnej. Dzisiaj usłyszy zarzuty ustawiania meczów. Jego zatrzymanie prawdopodobnie otwiera nowy wątek w śledztwie.

Prowadzący sprawę przyglądają się teraz spotkaniom Cracovii, Korony Kielce i GKS Bełchatów w sezonach 2003/2004 i 2004/2005.

Jacek P. to jeden z najbardziej znanych w świecie polskich arbitrów piłkarskich. Był policjantem i pracował w jednej z komend dzielnicowych w Krakowie. Teraz jest już na emeryturze mundurowej. Po zakończeniu kariery sędziowskiej został obserwatorem. Napisał książkę o przepisach gry w piłkę nożną. Prowadził też firmę ochroniarską Hektor, która zabezpieczała spotkania Cracovii i przez krótki czas Wisły Kraków.

"Ludzie związani z tym pierwszym klubem mogą już zacząć się martwić. Wiele meczów Cracovii w trzeciej i drugiej lidze było bardzo dziwnych, a sędziowie, którzy prowadzili te spotkania, już mają zarzuty" - twierdzi dobry znajomy krakowskiego arbitra.

Jacek P. jako obserwator oceniał pracę sędziów w drugiej lidze w sezonie 2003/2004. Robił to w zaskakujący sposób w wielu meczach z udziałem GKS Bełchatów. Wystawiał noty m.in. Piotrowi K. z Tychów, który prowadził spotkanie z Polarem Wrocław, wygrane 4:1 przed obecnego lidera ekstraklasy. "W tym meczu działy się cuda. Przemek Boldt sfaulował piłkarza z Bełchatowa trzy metry przed polem karnym, a arbiter zarządził "jedenastkę". Byliśmy w szoku. Po chwili sędzia podyktował przeciwko nam karnego, którego również nie powinno być" - wspominają w rozmowie z "Faktem" piłkarze Polaru.

Jacka P. mógł wsypać kolega po fachu Artur Sz., który razem z nim działał w małopolskim kolegium sędziów, a kilka tygodni temu wyszedł z aresztu po przyznaniu się prokuratorom do ustawiania spotkań ligowych. Jacek P. w Małopolskim Związku Piłki Nożnej był wiceprzewodniczącym kolegium sędziów, odpowiadał za organizację (Artur Sz. za szkolenie). O tym, jak dbał o sprawy z tym związane, można się było przekonać podczas turnieju piłkarskiego arbitrów w Płocku. Jego młodsi koledzy urządzili tam pijacką libację i bili się pod jedną z dyskotek. Organizatorem ich wyjazdu był Jacek P.

Po zatrzymaniu drugiego ze swoich najbliższych współpracowników szef sędziów w Krakowie Stefan Socha złoży w czwartek dymisję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj