Dziennik Gazeta Prawana logo

Jerzy Dudek szkoli następców

13 października 2007, 15:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jerzy Dudek nie próżnuje. Bramkarz, o którego stara się słynny Real Madryt, wykorzystuje każdy dzień wakacji. A to pomaga policji walczyć z drogowymi piratami, a to prowadzi trening z trampkarzami swojej Concordii Knurów. I nie zaniedbuje przy tym negocjacji kontraktu z przyszłym pracodawcą.

Najbliższe godziny zdecydują, jaka będzie przyszłość bramkarza z Knurowa. Polak na brak ofert nie może narzekać. O "Dudiego" pytały kluby z Hiszpanii, Portugalii, Anglii, Grecji czy Turcji. Wszystko wskazuje jednak na to, że piłkarz wyląduje w słynnym Realu Madryt. Negocjacje w sprawie transferu są bardzo mocno zaawansowane - pisze "Fakt".

Prezes Królewskich Ramon Calderon ujawnił, że w najbliższych dniach klub z Madrytu wzmocnią trzej nowi zawodnicy. Szef Realu nie zdradził nazwisk piłkarzy, ale można przypuszczać, że w tej grupie jest też Dudek. Nasz bramkarz spokojnie czeka na rozwój wypadków w domu na Górnym Śląsku. "Dudi" dba jednak o formę. W rodzinnym Knurowie przeprowadził trening z trampkarzami Concordii. Zrobił to na prośbę swojego byłego trenera Adama Tompały, który pracował z nim w zespole juniorów klubu z Knurowa.

Z kilkunastoma młodymi bramkarzami Concordii przeprowadził godzinne zajęcia. "Chłopcy byli bardzo szczęśliwi, że mogą trenować z Jurkiem. To był dla nich duży zaszczyt" - podkreśla trener Tompała. Po zajęciach odbyło się spotkanie z byłym reprezentantem. Dzieciaki chciały wiedzieć wszystko: jak wygląda życie profesjonalnego piłkarza, co je, o której chodzi spać, czym jeździ, ile par rękawic zużywa w sezonie, no i gdzie będzie teraz grał. Jeden z chłopców zapytał: "Co trzeba robić, żeby zostać Dudkiem?". Nasz bramkarz odpowiedział krótko: "Trzeba wiedzieć, co się w życiu chce robić".

Po długim spotkaniu "Dudi" rozdawał dziesiątki autografów. Podpisywał się na pamiątkowych zdjęciach i koszulkach. "Świetnie, że mamy tyle młodzieży w naszym klubie. Jestem bardzo zadowolony, że to wszystko żyje" - cieszył się piłkarz. Trening w Knurowie bardzo się Dudkowi przyda. Na Górnym Śląsku razem z bratem Dariuszem planuje przecież w najbliższym czasie otworzyć wielką akademię futbolową, w której ma ćwiczyć kilkaset młodych zawodników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj