Odszedł z Arsenalu i przeniósł się do Barcelony. Po czterech latach małżeństwa rozwiódł się ze swoją żoną. Ale to nie koniec zamieszania wokół Thierry'ego Henry'ego. Ostatnio francuski piłkarz dowiedział się, że mafia chce porwać dla okupu jego dwuletnią córeczkę. I poprosił o całodobową ochronę wokół swojego domu w Anglii.
Angielska rezydencja, gdzie wraz z córeczką przebywa obecnie była żona piłkarza, przypomina bazę wojskową. Każdy podejrzany samochód czy człowiek jest od razu sprawdzany. Nawet pracująca w domu niania musi się poddawać rewizji osobistej.
Policja podejrzewa, że za groźbami stoi bezwzględna rumuńska mafia, która ostatnio bardzo urosła w siłę. Jest już w Londynie znana z porywania dzieci, licznych kradzieży i handlu kobietami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl