Korupcja sięga coraz głębiej. Tym razem nie chodzi już o ligę, lecz o mecze kadry narodowej. Białoruscy dziennikarze twierdzą, że ich reprezentacja piłkarska sprzedała dwa mecze eliminacji do Euro 2004. A wszystkim kierował były bramkarz Walery Szantołosow, który poszukiwany jest listem gończym.
Całą sprawę wykrył niezależny tygodnik "Pressboll". Chodzi o dwa mecze z jesieni 2003 roku: Białoruś - Mołdawia 1:2 oraz Białoruś - Czechy 1:3. Szantołosow przybył na
zgrupowanie kadry i proponował białoruskim piłkarzom 50 tys. dolarów za ustawienie meczów.
Dziennikarze nie mają 100 procentowych dowodów, czy zawodnicy wzięli pieniądze. Jednak wyniki spotkań wskazują na to, że tak właśnie było. Jedna z rozmów Szantołosowa z reprezentantami
Białorusi została nagrana. Bramkarz mówił w niej, jakimi rezultatami mają zakończyć się wymienione mecze.
Śledczy są przekonani, że za przekrętem stoi rosyjska mafia, powiązana z zakładami sportowymi. Na wynikach tych spotkań mogła ona zarobić nawet milion dolarów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl