Dziennik Gazeta Prawana logo

Smuda radzi Michniewiczowi, jak awansować do LM

5 listopada 2007, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sytuacja jest zła, ale nie beznadziejna. Zagłębie Lubin ma szansę awansować do trzeciej rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów. Dziś o godzinie 19.30 mistrzowie Polski zagrają w Bukareszcie ze Steauą. "Trzeba wszystko rzucić na szalę, myśleć tylko o zwycięstwie" - twierdzi trener Lecha Poznań Franciszek Smuda w rozmowie z dziennikiem.pl.

Smuda zna się na awansach do Ligi Mistrzów. Jest ostatnim polskim trenem, który prowadził polski zespół w tych elitarnych rozgrywkach. Jego Widzew Łódź pokonał w eliminacjach Broendby Kopenhaga. "Ze Steauą grałem już w fazie grupowej jako trener Widzewa. To był bardzo solidny, silny fizycznie zespół, w którym roiło się od reprezentantów kraju. Pamiętam szczególnie Mariusa Lacatusa, to był świetny zawodnik. Ale pokazaliśmy, że Rumunów można ograć. W Bukareszcie pechowo przegraliśmy, ale w Łodzi wygraliśmy 2:0, a wygrana mogła być okazalsza" - wspomina "Franc".

Co teraz musi zrobić Zagłębie, żeby powtórzyć ten sukces? "Kluczowa dla losów dwumeczu będzie postawa linii środkowej polskiego zespołu. Powinien zagrać Wojtek Łobodziński, który potrafi pójść indywidualnie, minąć kilku rywali. On może nieźle namieszać na prawym skrzydle. No i nie wolno popełnić żadnego błędu w kryciu: to właśnie nieupilnowanie rywala zadecydowało o jednobramkowej porażce w pierwszym spotkaniu" - tłumaczy Smuda w rozmowie z dziennikiem.pl.

Trenerowi Zagłębia Lubin wiedzą służy też Leszek Pisz, który grał z Legią w LM. "W Bukareszcie trzeba zagrać odważnie i ofensywnie. Podjąć ryzyko. Nie można odstawiać nogi. To jest chyba najważniejszy mecz w karierze tych chłopaków. Trochę szkoda, że Zagłębie nie potrafiło w pierwszym meczu zdobyć nawet bramki, także sytuacji strzeleckich nie było za wiele" - mówi dziennikowi.pl.

"Szczerze mówiąc, trochę powątpiewam w szanse polskiego zespołu. Przed Zagłębiem bardzo trudne zadanie, ale nie niemożliwe. Na pewno wyeliminowanie Rumunów byłoby dużego kalibru niespodzianką. A - jak mawiał Kazimierz Górski - dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe" - mówi Leszek Pisz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj