Dziennik Gazeta Prawana logo

W Grodzisku zwalczyli wirusa

5 listopada 2007, 23:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarze Dyskobolii Groclin Grodzisk Wielkopolski od powrotu z Azerbejdżanu zmagają się z tajemniczym wirusem. Wygląda na to, że w końcu przyszedł kres dla tej choroby i piłkarze zaczęli odzyskiwać siły. Efekty były widoczne już w Białymstoku, gdzie Dyskobolia ograła Jagiellonię 3:1.

"Boję się nawrotu choroby" - mówi "Faktowi" napastnik Dyskobolii Adrian Sikora, który został powalony przez zmutowanego wirusa grypy przywiezionego z Azerbejdżanu. Oprócz Sikory bóle dopadły Błażeja Telichowskiego, Radosława Majewskiego i Igora Kozioła.

"Po powrocie zjadłem obiad z żoną i synkiem, zdrzemnąłem się i jak się obudziłem, miałem dreszcze. Wieczorem wziąłem leki, które jednak nie pomagały" - opowiada Sikora. "Wtedy skonsultowałem się ze specjalistą od walki z wirusami doktorem Grzegorzem Biegańskim. On polecił mi lek o nazwie tamiflu. Po kilku dawkach chłopcy zaczęli odzyskiwać siły" - mówi dr Jacek Jaroszewski. Ten specyfik wykorzystuje się do leczenia ptasiej grypy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj