To był wieczór polskich piłkarzy. Byli głównymi bohaterami akcji, po których FC Koeln zdobyło bramki i wygrało ze słynnym Bayernem Monachium.
Do przerwy wszystko szło zgodnie z przewidywaniami kibiców Bayernu. Drużyna Luisa van Gaala zaaplikowała FC Koeln dwie bramki i wydawało się, że wszystko jest już rozstrzygnięte. Okazało się jednak, jak mówił Kazimierz Górski, że "wygrywa drużyna, która strzeli więcej bramek".
Najpierw zawodnicy z Kolonii zdobyli bramkę kontaktową, potem asysty Peszki i Matuszczyka sprawiły, że Bayern przegrał mecz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Własne
Zobacz
|