Jednym z najgłośniejszych krytyków działań Grzegorza Laty jest jego były kolega z
boiska, Jan Tomaszewski. Prezes PZPN nie zamierza jednak przejmować się
jego słowami i sam mu się siarczyście odcina.
"Jest to mały człowiek, typowy bramkarz. Powiem tak: ja zawsze musiałem strzelić jedną bramkę więcej, żebyśmy wygrali mecz, bo on coś puścił" - mówi szef futbolowej centrali.
Prezes PZPN jest przekonany, że Euro 2012 przyniesie Polsce ogromne możliwości promocji. "To dla nas taki mały plan Marshalla" - mówi w rozmowie z tygodnikiem "Tylko Piłka".
"Nowe stadiony, ośrodki pobytowe, autostrady, nowe dworce i lotniska, tabor kolejowa: wszystko pozostanie po mistrzostwach. Poza tym fani, którzy do nas przyjadą przekonają się, że Polska to piękny kraj i może będą chcieli tu kiedyś wrócić ze swoimi rodzinami czy przyjaciółmi w odwiedziny czy na wakacje. To najtańsza i najlepsza promocja naszego kraju na świecie" - dodał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Inne