W Berlinie bracia ćwiczyli z zespołem do lat 23 i zostali zaproszeni na kolejne treningi w grudniu. W międzyczasie nadeszła oferta z Hoffenheim.

Reklama

"Dostaliśmy informację, że tym razem sprawa jest gorąca, a Hoffenheim chce nas od razu sprawdzać pod kątem pierwszej drużyny. Może być tak, że po dwóch-trzech dniach testów wrócimy tylko po rzeczy i transfer dojdzie do skutku jeszcze tego lata" - powiedział napastnik Michał Mak.

Bracia przyjechali z Berlina na sobotni, przegrany 1:2, mecz ligowy Ruchu z Zawiszą w Bydgoszczy. Wyszli w podstawowej 11.

W drużynie z Radzionkowa występuje też druga para bliźniaków - dwa lata starsi Piotr i Paweł Gielowie.