Dziennik Gazeta Prawana logo

Manuel Arboleda wygrał nietypowy wyścig na stadion

14 października 2011, 11:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Manuel Arboleda wygrał nietypowy wyścig na stadion
Newspix
Piłkarz Lecha Poznań Manuel Arboleda wygrał nietypowy 13-kilometrowy wyścig "Poznań Traffic Race" ze wschodniej części miasta na Stadion Miejski. Arboleda trasę przemierzył samochodem i minimalnie wyprzedził rowerzystę muzyka grupy Snowman Michała Kowalonka.

Ideą "Poznań Traffic Race" było sprawdzenie przygotowania infrastruktury komunikacyjnej miasta przed przyszłorocznymi mistrzostwami Europy. Na starcie wytyczonego w okolicy cmentarza na Miłostowie (wschodnia część Poznania) stanęły cztery osoby, a każda z nich trasę przemierzała różnymi środkami komunikacji. Piłkarz Lecha Manuel Arboleda jechał samochodem, prezydent miasta Ryszard Grobelny wsiadł do tramwaju, muzyk Michał Kowalonek wybrał rower, a dziennikarz radiowy Sławomir Bajew pobiegł.

Wyścig rozpoczął się o godz. 8.00 rano, a więc w porze porannego szczytu komunikacyjnego. Najciekawsza rywalizacja toczyła się między kierowcą samochodu, a rowerzystą. Arboleda w niespełna 38 minut dotarł na stadion i o kilkanaście sekund wyprzedził Kowalonka. Dopiero po upływie ponad 70 minut jako ostatni na mecie pojawił się Grobelny. Bajew na pokonanie swojej trasy potrzebował niecałe 58 min.

"Nie da się ukryć, że czas - godzina i dziesięć minut to wynik fatalny, ale mamy w Poznaniu okres remontowy, jest wiele utrudnień i odczuwają to szczególnie osoby korzystające z komunikacji miejskiej. Z jednej strony była to zabawa, ale Euro 2012 daje nam też pretekst do sprawdzenia jakie środki transportu w mieście są najbardziej efektywne" - przyznał prezydent Poznania.

Najbardziej był zaskakujący wynik Arboledy, który trochę zaprzeczył teorii o dużych korkach w Poznaniu. "Mamy dziś dzień nauczyciela, nie we wszystkich szkołach odbywają się lekcje, co przekłada się na liczbę aut w mieście. Był dziś znacznie mniejszy ruch niż w inne dni" - zauważył Grobelny.

Organizatorzy zapowiadają powtórkę wyścigu w maju przyszłego roku, a więc na miesiąc przed Euro 2012, kiedy już zakończone zostaną wszystkie remonty. "Ja na pewno swój wynik poprawię i liczę, że bilet półgodzinny wystarczy na przejechanie tej trasy" - podsumował Grobelny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj