Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawa ręka Laty za burtą PZPN?

29 listopada 2011, 16:53
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Prawa ręka Laty za burtą PZPN?
Newspix
Na powiedzeniu zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej, wiodącym tematem był los sekretarza generalnego PZPN, Zdzisława Kręciny. Część członków zarządu postuluje za tym, by jeden z głównych pomocników Grzegorza Laty opuścił szeregi federacji w związku z ujawnieniem taśm mogących świadczyć o korupcji.

"Sądzę, że jego misja w środę dobiegnie końca - powiedział we wtorek PAP o Kręcinie członek zarządu PZPN i prezes Małopolskiego ZPN Ryszard Niemiec. - W poniedziałek fatalnie wypadł w rozmowie w telewizji, mało wiarygodnie i w dodatku kłamał w żywe oczy. Przedstawiał się jako człowiek, który niewiele może w PZPN, jest biernym wykonawcą poleceń zarządu. Sprawy jednak mają się dokładnie odwrotnie. On jest szarą eminencją związku i przejął cały szereg kompetencji, które do niego nie należą".

Niemiec podkreślił, że jego zdanie nie jest odosobnione i dodał, że już od kilku miesięcy otrzymuje sygnały od prezesów innych regionalnych ZPN, by "aktywnie wystąpić przeciwko kontynuowaniu misji przez Kręcinę".

Uważa, że ze względu na "instynkt samozachowawczy i dobro związku" prezes PZPN Grzegorz Lato w środę nie będzie chronił sekretarza generalnego.

"Kręcina wykorzystał moment - po poprzednim zjeździe wyborczym PZPN - i fakt, że nowy prezes (Lato - PAP) nie był specjalnie zorientowany w procedurach prowadzenia związku. Dlatego potrzebował trzymać przy boku taką osobę. Myślę jednak, że nie wolno było pozwolić prezesowi Lacie, by ta +niezbędność+ Kręciny przekształciła się w replikę kardynała Richelieu na dworze Ludwika XIII" - dodał szef MZPN, który przyznał jednak, że ewentualne odwołanie sekretarza generalnego jest tylko jedną z potrzebnych zmian w związku.

O ile Niemiec wierzy w odwołanie Kręciny, to bardziej sceptyczny jest inny członek zarządu, także z Małopolski, Zbigniew Lach. "Można się spodziewać różnych scenariuszy. Może się zdarzyć i ten czarny, że prezes będzie chronił sekretarza generalnego. Los Kręciny jest tak naprawdę w jego rekach. To on musi zgłosić wniosek o jego odwołanie" - podkreślił Lach.

Ostrożnie do kwestii zdymisjonowania Kręciny podchodzi też prezes Wielkopolskiego ZPN Stefan Antkowiak. "Nie chcę ferować wyroków jeszcze przed posiedzeniem. Łatwo jest kogoś oskarżać, a dowody pana Kulikowskiego nie do końca są jasne. Na pewno będziemy domagać się szczegółowych wyjaśnień od pana Kręciny" - powiedział PAP Antkowiak.

Z kolei proszący o zachowanie anonimowości członek zarządu związku powiedział PAP we wtorek po południu, że odwołanie Kręciny jest realne. "Tak wynika z liczenia szabel, choć trwa gorąca linia. Moim zdaniem czara goryczy przelała się wcale nie w chwili upublicznienia taśm przez pana Kulikowskiego. Kluczowa była sprawa orzełka na koszulkach reprezentacji. Wtedy niektórzy członkowie zarządu zrozumieli, że dalej tak nie można. Wkurzyło ich, że prezes i sekretarz na zarząd zrzucili odpowiedzialność, a my nad tym pomysłem nie głosowaliśmy".

Główny opozycjonista obecnych władz PZPN Kazimierz Greń, który prowadził kampanię wyborczą Laty w 2008 roku, a później został odwołany z zarządu, powiedział PAP: "Z moich informacji wynika, że odwołanie Kręciny wcale nie jest przesądzone. Oceniam szanse 50:50. Lato na pewno zrobi wszystko, by go ocalić".

Przedstawił jednak też inny możliwy scenariusz. "Jeśli nie dojdzie w środę do odwołania Kręciny, co będzie jednym z większych skandali w historii PZPN, trzeba będzie wystąpić z inicjatywą zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia. Może to nastąpić na wniosek 1/3 członków związku, czyli 16 wojewódzkich ZPN, 16 klubów ekstraklasy i 18 pierwszej ligi. Wtedy nie tylko będzie można zmienić sekretarza generalnego, ale i prezesa" - wyjaśnił Greń, który kieruje Podkarpackim ZPN.

W poniedziałek po południu prezes PZPN ogłosił zwołanie na środę posiedzenia zarządu, ale nie powiedział jednoznacznie, czy postawi wniosek o pozbawienie stanowiska Kręciny. Do jego odwołania potrzebna jest zwykła większość głosów.

Burzę wokół PZPN wywołała publikacja nagrań dokonanych przez Grzegorza Kulikowskiego, który sugeruje, że Grzegorz Lato i Zdzisław Kręcina mogli dopuścić się korupcji przy jednym z przetargów na budowę nowej siedziby związku. Sprawa wyszła na jaw tuż przed piątkowym Walnym Zgromadzeniem PZPN, ale delegaci odrzucili wniosek o dopisanie do porządku obrad głosowania nad odwołaniem Laty. Obaj nie czują się winni i zapowiedzieli walkę o ochronę dobrego imienia.

Nagrania trafiły do minister sportu i turystyki Joanny Muchy, która jeszcze w piątek złożyła do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Taśmy bada też Centralne Biuro Antykorupcyjne. Przesłuchany został już m.in. Kulikowski.

57-letni Kręcina pełni funkcję sekretarza generalnego PZPN od 1999 roku, a ze związkiem związany od 1983 r., kiedy obronił doktorat na AWF w Krakowie. W październiku 2008 r. startował w wyborach na prezesa związku, które wygrał Lato. Mimo to utrzymał stanowisko sekretarza generalnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj