Selekcjoner reprezentacji Polski tuż po zakończeniu losowania grup Euro 2012 gasił euforię kibiców. "To nie jest łatwa grupa" - podkreślał Franciszek Smuda. Trener naszej kadry niczego nie chce obiecywać, bo potem woli nie świecić oczami tak jak Jerzy Engel i jego piłkarze po mundialu w 2002 roku.
Według powszechnej pinii losowanie było dla Polaków bardzo szczęśliwe. Trafiliśmy do grypy marzeń. Zagramy w niej z Grecją, Rosją i Czechami. Jednak Smuda nie zamierza składać żadnych deklaracji. Ani o wyjściu z grupy, ani tym bardziej o złotym medalu.
"Składanie takich obietnic raczej dobrze się nie kończy. Ludzie z ekipy Jerzego Engela przed mundialem w Korei mówili: Jedziemy po złoto! Szybko przekonaliśmy się, że chodziło im chyba o zakupy u jubilera" - nabija się z byłego selekcjonera kadry na łamach "Przeglądu Sportowego" Smuda.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło sports.pl
Powiązane