U bramkarza Maroka Issama Badda zdiagnozowano łagodną postać malarii. Został przewieziony do szpitala w stolicy Gabonu Libreville, gdzie odbywają się mecze Pucharu Narodów Afryki. Natomiast inny zawodnik Maroka Marouane Chamakh ma kłopoty z zębem.
Badda, któremu wykonano transfuzję krwi, wrócił ze szpitala do hotelu, ale nie zagra w piątkowym spotkaniu z Gabonem. Pod znakiem zapytania stoi także występ Chamakha. Zawodnik Arsenalu Londyn miał gorączkę i nie trenował z drużyną.
Maroko musi wygrać z Gabonem, by zachować szanse na awans do ćwierćfinałów.
Malaria jest jedną z trzech najgroźniejszych obecnie chorób zakaźnych na świecie, oprócz AIDS i gruźlicy. Rocznie zapada na nią ponad 215 milionów ludzi, z czego 85 procent przypadków dotyczy mieszkańców krajów afrykańskich położonych na południe od Sahary.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: piłka nożna