Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy są wściekli na szefa FIFA za podejrzenia o korupcję

17 lipca 2012, 12:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Joseph Blatter
Szef FIFA/Newspix
Niemcy są oburzeni na prezydenta Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej (FIFA) Szwajcara Josepha Blattera za jego sugestię, że przyznanie im prawa do organizacji mistrzostw świata w piłce nożnej w 2006 r. mogło być rezultatem korupcji.

Jak podał we wtorek dziennik "Die Welt", niemieccy politycy zażądali odebrania Blatterowi - który sam podejrzewany jest o uwikłanie w afery korupcyjne - najwyższego odznaczenia państwowego, Federalnego Krzyża Zasługi, przyznanego mu w 2006 r. - powiedział eurodeputowany Zielonych Reinhard Buetikofer.

Awantura rozpętała się po wywiadzie Blattera dla szwajcarskiej gazety "SonntagsBlick", dotyczącym m.in. ciążących na nim zarzutów. - powiedział.

Faktycznie w 2000 r., gdy decydowano o przyznaniu praw do organizacji mundialu w 2006 r., doszło do patowej sytuacji, bo Niemcy miały tyle samo głosów co Republika Południowej Afryki. W takich przypadkach ostateczna decyzja należeć powinna do szefa FIFA, czyli Blattera. Ten zaś - jak przypominają niemieckie media - popierał RPA.

Jednak w decydującej chwili obrady opuścił Nowozelandczyk Charles Dempsey, wstrzymując się w ten sposób od głosu. Ostatecznie Niemcy wygrały stosunkiem głosów 12:11, a nie 10:9, jak twierdził Blatter.

Już w poniedziałek na słowa Szwajcara zareagował szef Niemieckiej Federacji Piłkarskiej Wolfgang Niersbach. - powiedział w rozmowie ze sportowym kanałem telewizji Sky. Ocenił też, iż Blatter próbuje odwrócić uwagę od ciążących na nim zarzutów korupcyjnych, "zapalając komiczne świece dymne".

Były dyrektor medialny FIFA Guido Tognoni powiedział telewizji ARD, że Blatter walczy o przetrwanie, dlatego strzela na oślep wokół siebie. - powiedział Tognoni. Dodał, że FIFA znała szczegółowo okoliczności towarzyszące przyznaniu Niemcom praw organizacji MŚ. - dodał Tognoni.

We wtorek dziennik "Bild" opublikował list Blattera, adresowany do "Piłkarskich Niemiec", w którym twierdzi on, że został źle zrozumiany. Jak tłumaczy, "zawsze można znaleźć pretekst, by wątpić w prawidłowość jakiejś decyzji".

Pisze, że udzielając odpowiedzi na pytanie, dlaczego w związku z przyznaniem organizacji MŚ Rosji w 2018 r. i Katarowi w 2022 r. zawsze pojawia się zarzut korupcji, zwrócił tylko uwagę, iż Podkreślił też, że nie uważa, by Niemcy kupili sobie prawa organizacji mundialu w 2006 r.

- podkreślił Blatter.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj