Dziennik Gazeta Prawana logo

Spudłował z pięciu metrów. Przeprasza cały kraj

12 września 2012, 13:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mecz Austria - Niemcy
Niemcy wygrali z Austrią w eliminacjach do mundialu/PAP/EPA
To były ostatnie minuty meczu. Austriacki napastnik dostał świetne podanie, był tylko pięć metrów od bramki Niemców, wszyscy myśleli, że wyrówna stan rywalizacji. Niestety piłkarz spudłował, a teraz przeprasza cały kraj za swe zagranie.

- powiedział napastnik piłkarskiej reprezentacji Austrii Marko Arnautovic, który w 87. minucie meczu eliminacji mistrzostw świata z Niemcami (1:2) zmarnował świetną okazję, by doprowadzić do remisu. Po zagraniu z lewej strony Arnautovic znalazł się pięć metrów od niemieckiej bramki i fatalnie skiksował, źle trafiając w piłkę. A mógł uratować Austrię od ósmej z rzędu porażki z sąsiadem i odwiecznym rywalem.

- powiedział piłkarz występujący na co dzień w... Werderze Brema. Do tego momentu 23-letni napastnik był wyróżniającą się postacią widowiska w Wiedniu, m.in. indywidualną akcją wypracował gola, którego zdobył Zlatko Junuzovic.

Arnautovic w ojczyźnie porównywany jest do Cristiano Ronaldo lub Zlatana Ibrahimovica. Były kadrowicz Andreas Herzog mówi o nim, że to największy talent w austriackim futbolu w ostatnich 30 latach. Ale kibicom dość rzadko daje powody do radości. Jako nastolatek został usunięty z kadry podczas turnieju drużyn do lat 19, gdyż grał zbyt indywidualnie. Nie znalazł uznania w oczach trenerów trzech austriackich klubów i zatrudnić go zdecydowało się dopiero holenderskie Twente Enschede.

W 2009 roku wypożyczył go Inter Mediolan, gdzie trafił pod skrzydła Jose Mourinho. Portugalczyk pozwolił mu jednak zagrać tylko w trzech spotkaniach, gdyż ponoć nie podobało mu się zbyt luźne podejście Austriaka do zawodu piłkarza. - ocenił go Mourinho, a Inter nie zdecydował się na transfer definitywny.

W 2010 roku pozyskał go Werder. Arnautovic zapewnił, że wydoroślał, a by nie spóźniać się na poranne treningi nastawia w domu trzy budziki. Wbrew zapowiedziom dość szybko pojawiły się informacje o jego problemach z dyscypliną.

W pierwszym sezonie w Bundeslidze zdobył tylko trzy gole, a w mediach głośno było o braku porozumienia z kolegami z drużyny. W kolejnym za brutalny faul w jednym ze spotkań został zawieszony na trzy mecze. Później trener Thomas Schaaf odsunął go od zespołu po incydencie w nocnym klubie. Arnautovic wdał się w bójkę. Tłumaczył jednak, że tylko bronił brata, który został zaatakowany.

Poprzedni sezon był udany w jego wykonaniu (6 goli) do marca, kiedy doznał kontuzji kolana podczas... zabawy z psem w ogrodzie. "To frustrujące" - ocenił zdarzenie klubowy szkoleniowiec Austriaka. Obecny sezon również rozpoczął od deklaracji, że się ustatkował i nie będzie sprawiał problemów, w czym miały mu pomóc urodziny córki.

- zapewnił przed meczem z Niemcami. Do 87. minuty nikt nie pamiętał o jego niesfornym charakterze. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj