To cud, że ucierpiała tylko jedna osoba. Pijany piłkarz prawdopodobnie pomylił pedał hamulca z tym od gazu. W efekcie Jonathan Legear swoim sportowym porsche staranował stację benzynową.
Belg na co dzień gra w Tereku Grozny, ale podczas przerwy w rozgrywkach odwiedził swój rodzimy kraj. Piłkarz chyba jednak zbytnio przesiąkł "wschodnimi zwyczajami" i zapomni, że po spożyciu alkoholu nie prowadzi się auta.
Za swój "wyczyn" Legear odpowie przed sądem. Będzie też musiał pokryć koszty naprawy stacji.
http://www.youtube.com/watch?v=dJZWxf6MHow
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło YouTube
Zobacz
|