W ostatnim czasie był Pan dwukrotnie powoływany do
reprezentacji Polski, ale nie zagrał. Liczy pan na występ
przeciwko Urugwajowi?
Przemysław Tytoń stracił miejsce w podstawowym składzie
PSV Eindhoven, Wojciech Szczęsny wraca do formy po urazie, a
Łukasz Fabiański nadal leczy kontuzję. To chyba dobry moment na
podjęcie walki o miejsce w reprezentacyjnej bramce?
Nazwiska Luisa Suareza czy Edinsona Cavaniego robią
wrażenie?
Pamięta pan swój poprzedni występ w reprezentacji
przeciwko innemu zespołowi z Ameryki Południowej (w maju 2006
roku w spotkaniu z Kolumbią Kuszczaka pokonał bramkarz rywali
wybijając piłkę spod własnej bramki)?
Regularnie występuje pan w drugoligowym
Brighton&Hove Albion, ale po kilku remisach zespół
spadł z miejsca premiowanego grą w barażach na ósmą
pozycję.