Reprezentacja Urugwaju ostatnio prezentowała się poniżej oczekiwań. Czwarty zespół mundialu w RPA przegrał trzy poprzednie spotkania i chciał przerwać złą passę.

Reklama

Bardzo przyłożyliśmy się do tego meczu i gry. Wcześniej mieliśmy swoje problemy, ale ten występ rozwiał wszelkie wątpliwości. Moi piłkarze mieli za sobą spotkania w lidze i rozgrywkach pucharowych, ale w środę zaprezentowali się bardzo scaleni i zmotywowani. Nie spodziewałem się, że zagramy tak dobrze - przyznał Tabarez na konferencji prasowej.

Obrona reprezentacji Polski nie potrafiła sobie poradzić szczególnie z Luisem Suarezem, który zdobył bramkę i zaliczył dwie asysty.

Wyjątkowo dobrze prezentowaliśmy się w ataku, ale Polacy też sprawili nam problemy, ponieważ dobrze wyglądali pod względem fizycznym. Jestem jednak zadowolony zarówno z wyniku, jaki i postawy zespołu - ocenił szkoleniowiec gości, który w przerwie zmienił strzelca drugiej bramki Edinsona Cavaniego.

On dwa tygodnie temu miał uraz mięśnia i Napoli prosiło mnie, bym go w ogóle nie powoływał. Dlatego wcześniej opuścił boisko - wytłumaczył Tabarez.

Przed środowym spotkaniem na PGE Arenie Gdańsk wymieniona została murawa.

Dzień wcześniej poznaliśmy nawierzchnię i odnieśliśmy wrażenie, że jest solidna. W trakcie meczu widziałem jednak, że moi piłkarze trochę się ślizgali - powiedział Tabarez, który podkreślił również atmosferę w trakcie towarzyskiego spotkania.

"Chciałbym podziękować za fantastyczne przyjęcie w Polsce. Bardzo miło było słyszeć oklaski w trakcie naszego hymnu. To w Urugwaju rzadkie zjawisko" - zakończył.