Powrót po świętach do domu nie był przyjemny dla Kamila Glika. Piłkarz reprezentacji Polski został okradziony. Złodzieje "odwiedzili" jego dom w Turynie, gdy obrońca Torino był u rodziny w kraju.
Dom polskiego piłkarza położony jest w centrum Turynu, ale trochę na uboczu. - mówi Glik w "Fakcie".
Co zginęło z domu Glika? (ponad 30 tysięcy zł) - ocenia piłkarz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło fakt.pl
Zobacz
|