Dziennik Gazeta Prawana logo

"Staruch": To kwestie polityczne zaprowadziły mnie do więzienia

25 lutego 2013, 14:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piotr S., pseudonim Staruch
"Staruch" jest przekonany, że to kwestie polityczne zaprowadziły go do więzienia/Newspix
"Kibicom dano prawa jak Żydom za okupacji" - mówi m.in. w wywiadzie dla "Uważam Rze" nieformalny lider kibiców Legii Warszawa, Piotr Staruchowicz. "Staruch" jest przekonany, że to kwestie polityczne zaprowadziły go do więzienia. 

Jak podkreśla jednak w rozmowie w "Uważam Rze" więźniem politycznym się nie czuje. - mówi.

Przypomina, że tuż po zatrzymaniu przez policję został brutalnie pobity, a do dziś sprawa nie zastała wyjaśniona.

- wskazuje. - dodaje.

Dopytywany z kolei o przyczyny samego zatrzymania, wskazuje przede wszystkim na kwestie polityczne, bo - jak sam przyznaje - to on wymyślił żart z transparentem i hasłem "Donald Ma Tolę". podkreśla.

Według niego stawiane mu zarzuty handlu amfetaminą są wyssane z palca. - mówi. Podkreśla przy tym, że prawo .

- uważa.

Ale oburzenie "Starucha" budzi także sama ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych. - przekonuje. I przypomina, że zaangażowanych jest w ten ruch w całej Polsce 100-150 tys. osób.

przekonuje. 

Nieformalny lider kibiców Legii Warszawa wyszedł ze stołecznego aresztu 1 lutego, po tym jak wpłacił 80 tys. zł kaucji. Jest oskarżony m.in. o kupno kilograma amfetaminy, ciąży na nim również zarzut wprowadzenia do obrotu 5 kilogramów tego narkotyku.

To nie jedyne jego zatargi. Prokuratura uważa również, że to on uderzył w kwietniu 2011 roku piłkarza Legii Jakuba Rzeźniczaka - w twarz; po przegranym meczu.

"Staruch" był wcześniej karany także za rozbój.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Uważam Rze
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj