Sam Blatter ubiega się o piątą kadencję, ale ma kłopoty - kongres FIFA przebiega w atmosferze skandalu korupcyjnego.

Reklama

Blatter powiedział członkom FIFA, że powinni trzymać się razem w obliczu kryzysu. Dodał, że organizacja powinna walczyć z korupcją, ustalaniem wyników meczów, z rasizmem i dyskryminacją. Blatter ma poparcie federacji piłkarskich z Afryki i z Azji, a także Rosji. Ale Europejczycy, Amerykanie, Kanadyjczycy i Australijczycy są mu przeciwni; uważają, że nie można popierać prezesa, który przez cztery kadencje kierował potencjalnie skorumpowaną organizacją. Ich zdaniem, prezesem powinien zostać jordański książę Ali bin Al Hussein.

Przedwczoraj amerykańska prokuratura postawiła 47 zarzutów grupie działaczy FIFA; siedmiu z nich aresztowano w Zurychu. By wygrać, w pierwszej rundzie kandydat musi otrzymać dwie trzecie, czyli 140 głosów oddanych przez 209 uprawnionych do głosowania związków piłkarskich.