Dziennik Gazeta Prawana logo

Lionel Messi spotkał się ze swoim kibicem z Afganistanu

13 grudnia 2016, 21:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Murtuza Ahmadi i piłkarze Barcelony
Murtuza Ahmadi i piłkarze Barcelony/PAP/EPA
Lionel Messi spełnił daną na początku roku obietnicę i we wtorek spotkał się ze swoim kilkuletnim wielbicielem z Afganistanu, którego zdjęcie w koszulce argentyńskiego piłkarza zrobionej z foliowych torebek rozsławiło chłopca na cały świat.

Fotografia pięcioletniego Murtazy Ahmadiego z afgańskiej prowincji Ghazni, zrobiona przez zagranicznego reportera i przedstawiająca chłopca w piłkarskiej koszulce zrobionej z foliowej torby w białe i niebieskie pasy, barwy drużyny Argentyny z wymalowanym flamastrem numerem 10 i nazwiskiem Messi stała się sensacją internetu.

Zdjęcie obejrzał w internecie sam Messi i polecił swoim agentom odnaleźć chłopca i przekazać mu w prezencie prawdziwą koszulkę reprezentacji Argentyny, na której piłkarz złożył swój autograf. Obiecał też, że jeśli tylko nadarzy się okazja, chciałby poznać Murtazę osobiście.

Okazja nadarzyła się prawie rok później i we wtorek w Dausze, dokąd Messi zawitał ze swoją klubową ekipą Barcelony, by rozegrać tu pokazowy mecz z saudyjskim Al Ahli. Katarskie władze specjalnie na tę okazję ściągnęły do swojej stolicy małego Murtazę wraz z ojcem, z którymi spotkał się słynny piłkarz.

Fotografia odmieniła życie rodziny Ahmadich. Z jednej strony spadł na nią deszcz darów i ofert, które wydawało się odmienią ich życie. Jedni dobrodzieje obiecywali kupować sportowy sprzęt małemu Murtazie, inni zobowiązywali się zapewnić chłopcu profesjonalne, piłkarskie treningi.

W pierwszych dniach maja okazało się jednak, że fotografia, która miała przynieść Murtazie spełnienie dziecięcych marzeń, pozbawiła go rodzinnego domu. Ze strachu przed talibami, a także porywaczami ludzi dla okupu rodzina Ahmadich uciekła z do Pakistanu.

- mówił wówczas dziennikarzowi AP ojciec Murtazy, Mohammad Arif Ahmadi.

O tym, że nadawcą listu są talibowie powiedział mu kierowca, który mu przywiózł przesyłkę. Talibowie pytali dlaczego jego syn nie studiuje Koranu w przymeczetowej szkole, a zamiast tego marnuje czas uganiając się za piłką. Kiedy telefony z pogróżkami zaczęły się powtarzać, w kwietniu ojciec Murtazy sprzedał cały dobytek, zapakował rodzinę do samochodu i wywiózł wszystkich do Pakistanu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj