Piłkarzem w młodości chce zostać wielu chłopaków. Trenerem, chyba niewielu, jak to było w pana przypadku?
Obserwacja trenerów też pomogła w podjęciu życiowej decyzji?
Jak wypadła konfrontacja tych młodzieńczych marzeń z zawodową rzeczywistością?
Ma pan w drużynie dobiegającego 40-tki Łukasza Surmę i 16-letniego Przemysława Bargiela. Konieczne są umiejętności psychologiczne, aby wszystko zadziałało jak należy?
Ciężki jest przeskok z asystenta na "pierwszego"?
Jak to jest z zachowaniem trenera podczas spotkania? Czy to wpływa na drużynę?
Jak to jest w czasie przerwy w szatni, kiedy drużyna schodzi z boiska przegrywając?
Życie trenera to ciągłe podejmowanie decyzji. Ustalanie wyjściowego składu zawsze przebiega tak samo?
Kibice dziwią się często na trybunach, kiedy trener dokonuje zmian tuż przed końcem meczu. Co może dać zawodnik, mając dwie minuty gry przed sobą?
Jak podejmuje się decyzję, kogo zdjąć z boiska po czerwonej kartce bramkarza?
Ruch ostatnio może się pochwalić sporą grupą utalentowanych młodych graczy, dostrzeganych przez selekcjonerów reprezentacji młodzieżowych. To ważne dla pana?
Czy pozycja trenera na przestrzeni lat się zmieniła?
Technologia zmieniła pracę szkoleniową?
Niedługo zacznie się zimowy okres przygotowawczy. Piłkarze go nie lubią, a trenerzy?
Z punktu widzenia trenera to lepiej czy gorzej?
To trener jest na co dzień z drużyną. Czy łatwo ją odciąć od tego, co się dzieje w klubie, kiedy – jak ostatnio w Ruchu – bywa nerwowo?