Dziennik Gazeta Prawana logo

Messi wygrał w sprawę przed sądem Unii Europejskiej. Jego nazwisko znakiem towarowym

26 kwietnia 2018, 12:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Lionel Messi
Lionel Messi/Shutterstock
Uważany za jednego z najlepszych piłkarzy świata Argentyńczyk Lionel Messi wygrał w czwartek przed sądem Unii Europejskiej toczącą się od kilku lat batalię o możliwość rejestracji znaku towarowego, który brzmi dokładnie tak jak jego nazwisko.

Sąd uznał, że zawodnik może zarejestrować swój znak towarowy "MESSI" dla artykułów i odzieży sportowej. Sędziowie w Luksemburgu podkreślili, że jego renoma znosi podobieństwa wizualne i fonetyczne między jego znakiem a znakiem towarowym "MASSI" należącym do jednego z hiszpańskich przedsiębiorstw.

Sprawa zaczęła się w 2011 r. gdy piłkarz wystąpił do unijnego urzędu ds. własności intelektualnej (EUIPO) o rejestrację znaku towarowego dla odzieży, obuwia i artykułów gimnastycznych i sportowych. Szkopuł w tym, że podobnie brzmiącą nazwę "MASSI" wykorzystywała i zarejestrowała wcześniej firma zajmująca się sprzedażą odzieży, obuwia, kasków rowerowych, odzieży ochronnej i rękawiczek. Przedsiębiorstwo wniosło sprzeciw wobec wniosku Messiego, a EUIPO go uwzględnił w 2013 r.

Choć Messi wniósł odwołanie, nie zostało ono uwzględnione przez unijnych urzędników, którzy uznali, że oba znaki towarowe są podobne: i pod względem wizualnym, i fonetycznym. Co za tym idzie - argumentowali - ewentualne rozróżnienie miałaby być dokonywane jedynie przez część odbiorców.

Ten tok myślenia sprowadzał się do tego, że ikona światowego futbolu nie mogła korzystać ze swojego nazwiska, bo wówczas jego produkty mogłyby być przez przypadek kupione przez klientów firmy "MASSI". Podobieństwo wizualne, niewielka zmiana w nazwie, wykorzystywane jest przez nieuczciwe firmy, aby podrabiać markowe towary. Zakładanie takiego scenariusza nie spodobało się Messiemu, który niezadowolony z decyzji EUIPO wystąpił do sądu UE o stwierdzenie jej nieważności. W ogłoszonym w czwartek wyboru tak też się stało.

Sędziowie wskazali przede wszystkim, że oznaczenia, które tworzą kolidujące ze sobą znaki towarowe, wykazują "przeciętny poziom podobieństwa wizualnego". Uznali przy tym jednak, że logo będące dominującym elementem znaku towarowego L. Messiego (charakterystyczna literka "M") jest nadzwyczajnie podobne do tego w znaku "MASSI". Sąd potwierdził też, że kolidujące oznaczenia są podobne fonetycznie.

Stwierdził przy tym wszystkim, że Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej popełnił błąd przy dokonywaniu porównania oznaczeń na płaszczyźnie konceptualnej. - podkreślono w komunikacie.

Sąd uznał, że jest mało prawdopodobne, że przeciętny konsument nabywający sportowe towary nie skojarzy bezpośrednio, w zdecydowanej większości przypadków, określenia "messi" z nazwiskiem sławnego piłkarza. - zaznaczono.

Unijny znak towarowy jest skuteczny na całym obszarze Unii Europejskiej i współistnieje ze znakami krajowymi. Zgłoszenia znaku towarowego kierowane są do EUIPO. Odwołanie od jego decyzji może zostać wniesione do sądu. Od jego decyzji istnieje możliwość odwołania się do Trybunału Sprawiedliwości, ale jest ono ograniczone tylko do kwestii prawnych.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj