Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczęsny wyjechał z Juventusem do USA. "Forma będzie, ale tęsknię za synem"

29 lipca 2018, 10:42
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wojciech Szczęsny
Wojciech Szczęsny/Shutterstock
"Forma będzie tylko rosła, ale tęsknię za synem" - przyznał reprezentacyjny bramkarz Wojciech Szczęsny, który z Juventusem Turyn przebywa w USA. W sobotę w New Jersey piłkarski mistrz Włoch zremisował z Benficą Lizbona 1:1, a Polak grał 45 minut i zachował czyste konto.

Juventus przyleciał do Stanów Zjednoczonych, by wziąć udział w międzynarodowym towarzyskim turnieju International Champions Cup oraz zmierzyć się z gwiazdami ligi MLS. W kadrze "Starej Damy" wciąż nie ma większości zawodników, którzy brali udział w mistrzostwach świata, z Chorwatem Mario Mandzukicem i pozyskanym latem z Realu Madryt Portugalczykiem Cristiano Ronaldo na czele. Z ekipą jest już jednak Szczęsny, który także nieco później dołączył do zespołu.

- śmiał się po meczu polski golkiper.

Mecz z Benficą, który rozgrywany był w olbrzymim upale, zakończył się wynikiem 1:1. W rzutach karnych lepsza okazała się drużyna włoska. Szczęsny zagrał w pierwszej połowie, zakończonej bezbramkowym remisem, i nie miał zbyt wiele pracy. Jego zmiennik Mattia Perin najpierw puścił gola z rzutu wolnego po pięknym strzale Alexa Grimaldiego, by w serii jedenastek obronić uderzenie Felixa.

Po meczu Szczęsny komplementował byłego gracza Genoi. - powiedział PAP 37-krotny reprezentant Polski.

Za kilka dni jego i kolegów czeka w Atlancie spotkanie z zespołem gwiazd amerykańskiej ligi MLS. Nie będzie ono łatwe, bo w poprzednich latach ekipa All Stars wygrywała m.in. z Chelsea Londyn, Bayernem Monachium czy zremisowała z Realem Madryt. W jej składzie znajdą się tacy gracze, jak m.in. David Villa, Zlatan Ibrahimovic czy były gracz zawodnik "Juve" Sebastian Giovinco.

- zauważył.

Oprócz Mandzukica czy Ronaldo, w Juventusie wciąż brakuje odpoczywających jeszcze po mundialu Kolumbijczyka Juana Cuadrado czy Argentyńczyków Paulo Dybali i Gonzalo Higuaina. Portugalczyk ma dołączyć do zespołu w poniedziałek, ale występu w USA... nie miał zapisanego w kontrakcie.

- nadmienił Szczęsny.

Bramkarz drużyny narodowej odniósł się także do zmiany na stanowisku selekcjonera. Poinformował, że z nowym - Jerzym Brzęczkiem - zdążył się nawet spotkać osobiście w Warszawie.

- powiedział.

Nie był za to skory do rozmowy na temat niepowodzenia na mundialu w Rosji.

- uciął temat.

Rozpromienił się jednak na wzmiankę o synu Liamie, który 30 lipca skończy miesiąc.

- podkreślił.

Tłumaczy także, kto wybrał tak oryginalne imię. - zakończył Szczęsny.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj