Jak podał w środę Dział Prasowy PK, do opisanych w zarzutach wydarzeń doszło w ostatnią niedzielę przed meczem żużlowym.
Idący na mecz Jakub P., który miał na sobie szalik z symbolem drużyny Włókniarz Częstochowa, w pobliżu stadionu zauważył trzech kibiców Unii Leszno. Jeden z nich podbiegł do niego, uderzył go pięścią w głowę i zabrał mu szalik. Pokrzywdzony odebrał szalik, ale mężczyźni zaczęli go szarpać i bić, po czym ponownie zabrali mu szalik i poszli w kierunku stadionu.
Zajście zauważył prokurator z Prokuratury Rejonowej Częstochowa-Północ, który interweniował, chcąc pomóc pokrzywdzonemu. - podała PK.
Kiedy prokurator wyciągnął telefon, mężczyźni stali się agresywni, zaczęli mu ubliżać, grozić, a następnie szarpać uderzając w klatkę piersiową, po czym wyrzucili jego telefon komórkowy w zarośla i uciekli w stronę stadionu.
Chwilę później policjanci zatrzymali Adriana K. i Szymona K., rozpoznanych przez pobitego kibica i prokuratora oraz Artura P., który uciekł do sektora kibiców. Także on został rozpoznany i wskazany przez prokuratora. W trakcie interwencji zatrzymano też siedzącego na sektorze Jakuba J., który kierował pod adresem prokuratora groźby w związku z zatrzymaniem jednego ze sprawców rozboju. Pobity kibic został przewieziony karetką pogotowia do szpitala.
Zatrzymanych mężczyzn doprowadzono do Prokuratury Rejonowej Częstochowa–Południe w Częstochowie, gdzie prokurator ogłosił im zarzuty popełnienia przestępstw rozboju o charakterze chuligańskim – za co grozi do 12 lat więzienia - oraz spowodowania obrażenia ciała, naruszenia nietykalności cielesnej w związku z interwencją, zniewag i gróźb karalnych.
Wobec trzech podejrzanych, którym zarzucono dokonanie rozboju, prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o aresztowanie. Czwarty mężczyzna, któremu zarzucono kierowanie gróźb karalnych wobec prokuratora i naruszenie jego nietykalności cielesnej w związku z podjętą interwencją, trafił pod dozór policji połączony z zakazem udziału przebywania na zawodach żużlowych.
S - podała PK.