Zbliżają się decydujące o awansie do Euro 2008 mecze dla reprezentacji Polski i Beenhakker już rozpoczął do nich przygotowania. Nie tylko te związane bezpośrednio z boiskiem. Przecież świętując sukces, trzeba też schludnie wyglądać - pisze "Fakt".
Leo Beenhakker dba o swój wygląd i lubi markowe ubrania. W poszukiwaniu nowego garnituru wybrał się do jednej z najpopularniejszych galerii handlowych w Warszawie. Od razu w oko wpadło mu kilka wysokiej klasy eleganckich ubrań. Leo długo oglądał marynarki, które uznał za odpowiednie dla siebie. W końcu tę, która najbardziej przypadła mu do gustu, postanowił kupić.
Kiedy wychodził ze sklepu, od razu został rozpoznany przez kibiców reprezentacji Polski i musiał rozdać trochę autografów. Dla Leo Beenhakkera to jednak nie problem. Holender cierpliwie podpisywał się każdemu, kto go o to poprosił. W końcu zakupy były udane, więc humor mu dopisywał.