Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Anglików zamknął się w... toalecie

19 listopada 2007, 13:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Anglikom chyba znowu się upiecze. Dzięki porażce Rosji w meczu z Izraelem to "dumni synowie Albionu" są bliżej awansu na Euro 2008. Z ulgą odetchnął Steve McLaren. Selekcjoner Anglików tak bardzo się denerwował, że ostatnie 10 minut meczu rywali spędził modląc się... w toalecie.

Modlitwy zostały wysłuchane, bowiem Izrael wygrał 2:1. Nie da się jednak ukryć, że zimnej krwi to McLaren nie ma. "Nigdy nie lubiłem oglądania meczów. Zbyt się denerwuję. Zresztą nie liczy się oglądanie tylko rezultat" - powiedział już po opuszczeniu toalety Steve McLaren. "Po meczu zjadłem z rodziną kolację. Wypiłem kilka szklanek wina. Byłem tak wykończony, że chwilę potem spałem już w łóżku" - dodał uradowany selekcjoner.

Teraz wszystko znów jest w "nogach" Anglików. Jeżeli przynajmniej zremisują w środowym spotkaniu z Chorwacją, to oni, a nie reprezentacja Rosji, pojadą na mistrzostwa Europy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj