Z powodu światowego kryzysu pauzują niemal wszystkie piłkarskie rozgrywki i nic nie zapowiada, że zostaną wznowione w ciągu miesiąca. Przerwa w grze obciąża budżety klubów i federacji, mimo że starają się pomóc m.in. sami piłkarze i trenerzy, którzy godzą się na obniżki wynagrodzeń lub zupełnie rezygnują z pensji.

Reklama

"Futbol powróci, a kiedy tak się stanie, będziemy świętować, że zakończył się koszmar nas wszystkich. Jest jedna lekcja, którą i wy, i ja sam musimy zrozumieć: piłka nożna po pandemii będzie kompletnie inna" - powiedział Infantino włoskiej agencji ANSA.

Jego zdaniem nie będzie to wcale zmiana na gorsze.

"Będzie bardziej ogólnodostępny, społeczny i wspierający, związany z poszczególnymi krajami, ale jednocześnie bardziej globalny, mniej arogancki i bardziej otwarty. Będziemy lepsi, bardziej ludzcy i bliżsi najważniejszych wartości" - ocenił szef FIFA.

W ubiegłym tygodniu Infantino stwierdził, że kryzys związany z koronawirusem jest dobrą okazją do reformy piłki nożnej. Zasugerował, że można będzie zrobić "krok w tył" i nieco uszczuplić kalendarz rozgrywek.

"Mniej turniejów, za to bardziej interesujące. Mniej zespołów - ale bardziej wyrównane. Mniej meczów, żeby chronić zdrowie piłkarzy, za to bardziej zacięte" - wyliczał.

Infantino stoi na czele FIFA od lutego 2016 roku. Zastąpił zawieszonego za nieprawidłowości finansowe swojego rodaka Josepha Blattera.