Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nie ma znaczenia, że urodziłem się w Polsce"

7 czerwca 2008, 09:17
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Urodził się w Polsce, ale gole strzela dla reprezentacji Niemiec. Miroslav Klose już od dawna przygotowuje się z drużyną do niedzielnego spotkania. "Ten mecz z Polską nie będzie dla mnie czymś wyjątkowym. A przynajmniej staram się, żeby nie był" - mówi.

"Ostatnio wszyscy w kadrze pytali mnie, jak wygląda moje nastawienie do meczu z Polską, ale ja Polskę traktuję jak Argentynę, Anglię czy Chorwację, czyli po porostu kolejnego rywala, którego trzeba pokonać" - mówi Klose na łamach "Pzeglądu Sportowego".

W takich ważnych chwilach jak mistrzostwa Europy, pochodzenie odchodzi na dalszy plan. "To, że urodziłem się w Polsce i rozumiem ten język nie ma dla mnie w tym momencie żadnego znaczenia" - podkreśla Klose.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj