Urodził się w Polsce, ale gole strzela dla reprezentacji Niemiec. Miroslav Klose już od dawna przygotowuje się z drużyną do niedzielnego spotkania. "Ten mecz z Polską nie będzie dla mnie czymś wyjątkowym. A przynajmniej staram się, żeby nie był" - mówi.
"Ostatnio wszyscy w kadrze pytali mnie, jak wygląda moje nastawienie do meczu z Polską, ale ja Polskę traktuję jak Argentynę, Anglię czy Chorwację, czyli po porostu kolejnego rywala, którego trzeba pokonać" - mówi Klose na łamach "Pzeglądu Sportowego".
W takich ważnych chwilach jak mistrzostwa Europy, pochodzenie odchodzi na dalszy plan. "To, że urodziłem się w Polsce i rozumiem ten język nie ma dla mnie w tym momencie żadnego znaczenia" - podkreśla Klose.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|