Bałkański zespół sprawił niespodziankę w piątkowy wieczór, remisując we Florencji z Włochami 1:1. W bramce drużyny narodowej Bośni i Hercegowiny wystąpił Ibrahim Sehic, a na ławce rezerwowych siedzieli były zawodnik Lecha Poznań Jasmir Buric i Begovic, który swego czasu rywalizował z Arturem Borucem o miejsce w składzie angielskiego AFC Bournemouth.

Reklama

Biało-czerwoni zainaugurowali Ligę Narodów od porażki z Holandią 0:1 w Amsterdamie. W poniedziałek czeka ich trudne wyzwanie w Zenicy. Begovic z uznaniem wypowiadał się w miejscowych mediach o polskim zespole, który postrzega jako poważnego i mocnego przeciwnika.

- Termin meczów jest trochę niezręczny, ale inne drużyny są w tej samej sytuacji. Nie wszyscy jesteśmy gotowi w 100 procentach. Na boisku musimy pokazać wielką waleczność i zaangażowanie. Jestem pewny, że jutro tak będzie, a wówczas widać będzie potencjał naszej reprezentacji i osiągniemy to, co chcemy. Spotkanie w Zenicy będzie także bardzo ważne pod kątem następnego miesiąca i barażów play off do Euro. Każdy, kto wybiegnie na boisko będzie walczył na maksa z Polską – stwierdził Begovic.

W kadrze BiH od 2009 roku zanotował ponad 60 występów, uczestnicząc m.in. w mistrzostwach świata 2014. Przez kilkanaście lat Begovic grał na angielskich boiskach, m.in. w Chelsea Londyn. Na początku tego roku trafił do AC Milan.

- Cieszę się, że znowu jestem w reprezentacji i uważam, że nadal mogę jej wiele zaoferować. Mamy dobrą kombinację złożoną z młodych zawodników i kilku nas, starszych, którzy mogą im pomóc - i na treningach, i podczas meczów. Ważne, że chcą się uczyć i z szacunkiem przyjmują wszelkie pomysły i sugestie. Wszystko idzie w dobrym kierunku. A jeśli trener Dusan Bajevic zdecyduje, że mam zagrać – będę gotowy. Zakładanie koszulki swojego kraju jest wielkim zaszczytem – przyznał bramkarz.

Z kolei obrońca Toni Sunjic, który zagrał 90 minut z Włochami, dodał: Spodziewam się bardzo trudnego meczu. Polacy to zespół, który lubi dominować fizycznie, w przeciwieństwie do Włochów lubiących grać piłką. Z pewnością po porażce z Holandią będą szukać szans na pozytywny wynik z nami. Zobaczymy, kto lepiej zregeneruje się w krótkim czasie i szybciej odzyska świeżość.

Gola w spotkaniu z Italią strzelił Edin Dżeko w 57. minucie. Wyrównał Stefano Sensi w 67.

Za miesiąc Bośnię i Hercegowinę czeka rywalizacja z Irlandią Północną w półfinale barażów play off o występ w ME, przełożonych z powodu koronawirusa na 2021 rok. Lepszy z tej pary w listopadzie zagra ze Słowacją albo Irlandią. Triumfator trafi do grupy z Polską.