Zbigniew Boniek nie rzucał słów na wiatr. Tak jak zapowiadał "poszedł" z Piotrem Nisztorem do sądu. W efekcie "Gazeta Polska Codziennie" przez rok nie może pisać o wątkach w których zawarte będą zarzuty i twierdzenia dotyczące powiązań obecnego prezesa PZPN z władzami komunistycznej Polski i Służbą Bezpieczeństwa.
Według Bońka artykuły o nim i jego powiązaniach ze służbami PRL były robione przez "Gazeta Polska Codziennie" na "zamówienie". Sternik polskiej piłki zdecydowanie odrzuca oskarżenia, że jego działania to "klasyczna cenzura prewencyjna". - zapewniał w rozmowie z Robertem Mazurkiem na antenie radia "RMF FM" prezes PZPN.
Boniek wyjaśniał Mazurkowi, dlaczego starał się o nałożenie na "GPC" zakazu pisania o nim i PZPN. - podkreślił szef futbolowej centrali.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zobacz
|