Losowani w poniedziałek z drugiego koszyka biało-czerwoni trafili do gr. I, w której zagrają z Anglią, Węgrami, Albanią, Andorą i San Marino.
Anglicy to odwieczny rywal Polaków w drodze na wielkie turnieje. Regularnie górą byli Wyspiarze, a jednym z nielicznych polskich piłkarzy, który zdobył gola na dawnym Wembley był Citko. W 1996 roku pokonał Davida Seamana, ale mimo szybko objętego prowadzenia, prowadzona wówczas przez Antoniego Piechniczka reprezentacja przegrała 1:2.
– powiedział 10-krotny reprezentant kraju.
W jego ocenie drużyna Jerzego Brzęczka nie powinna drżeć przed reprezentacją Anglii, bo - jak zaznaczył – w kadrze są piłkarze, którzy nie muszą czuć respektu przed tym rywalem.
- tłumaczył napastnik, który z Widzewem Łódź występował w Lidze Mistrzów.
Citko wskazał, że biało-czerwoni powinni rywalizować z Anglią o pierwsze miejsce w grupie, ale – jak dodał – muszą uważać, by nie potknąć się na innych przeciwnikach.
– ocenił.
Podsumował, że wyzwaniem będzie tempo eliminacji, których faza grupowa zostanie rozegrana od marca do listopada 2021, a latem odbędą się mistrzostwa Europy.
– przyznał Citko.
Przepustkę na mundial w Katarze wywalczą zwycięzcy grup, zaś reprezentacje z drugich miejsc trafią do baraży. Turniej finałowy odbędzie się od 21 listopada do 18 grudnia 2022 roku.