Dziennik Gazeta Prawana logo

Przywrócili trenera, bo nie znaleźli nowego

8 października 2008, 20:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rapid Bukareszt odpadł z Pucharu UEFA, a zarząd postanowił zawiesić trenera, Jose Peseiro. Jednak kiedy poszukiwania nowego szkoleniowca nie przyniosły rezultatu, po pięciu dniach przerwy Portugalczyk znów prowadzi rumuński zespół.

Rapid nie zdołał awansować do fazy grupowej. Odpadł w starciu z VfL Wolfsburg. Wywołało to spore niezadowolenie wśród kibiców, którzy po spotkaniu zaczęli obrzucać kamieniami właściciela klubu Fahti Tahera i udziałowca George'a Coposa. Po meczu Taher podjął decyzję o "zawieszeniu trenera do czasu znalezienia nowego szkoleniowca".

W umowie Portugalczyka z klubem znalazł się zapis o odszkodowaniu. Jeśli trener straciłby pracę przed upływem trzyletniej umowy mógłby liczyć na 500 tysięcy euro.

Lokalne media informują, że propozycję pracy w Rapidzie odrzuciło kilku trenerów z kraju i zagranicy.

Rapid Bukareszt zajmuje jedenaste miejsce w tabeli rumuńskiej ekstraklasy, mając 12 punktów straty do lidera Dinamo Bukareszt.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj