Magiera w czwartek spotkał się po raz pierwszy z dziennikarzami od momentu objęcia funkcji trenera Śląska i było to spotkanie wyjątkowe, bo bezpośrednie. Ostatni raz taka konferencja miała miejsce przed wybuchem pandemii, czyli ponad rok temu.
Jedną z pierwszych kwestii, o której opowiedział Magiera, były kulisy zatrudnienia w zespole z Wrocławia. Przyznał, że decyzję o rezygnacji ze stanowiska selekcjonera młodzieżowej reprezentacji Polski podjął zaraz po tym, kiedy UEFA odwołała kwalifikacje do Euro U 19.
- zdradził.
Dalej zapewnił, że z włodarzami Śląska miał kontrakt dopiero wówczas, kiedy rozstał się z młodzieżową reprezentacją. Wrocławianie z poprzednim trenerem Vitezslavem Lavicką rozwiązali umowę w ostatnią niedzielę, a już w poniedziałek przedstawili Magierę, jako nowego szkoleniowca.
– wyjaśnił.
Magiera nie ukrywał, że chociaż ma już pewne przemyślenia tyczące wrocławskiego zespołu, to cały czas jest na etapie poznawania piłkarzy. Okres ten ma potrwać jeszcze kilka dni, bo kolejny tydzień szkoleniowiec chce już wykorzystać na przygotowania do wyjazdowego meczu z Jagiellonią Białystok.
– zaznaczył.
Włodarze Śląska nie ukrywają i często podkreślają, że jedną z najważniejszych dla nich kwestii w budowie zespołu jest wprowadzanie wychowanków do pierwszego zespołu. Magiera pytany, czy będzie śmielej stawiał na młodzież, odpowiedział, że dla niego nie wiek się liczy, a umiejętności.
– wyjaśnił.
Magiera przyznał, że rozmawiał z włodarzami klubu o ewentualnych transferach po sezonie, ale na razie bez konkretów. Dodał, że dla niego najważniejszy jest trwający sezon, w którym Śląsk może jeszcze dużo osiągnąć.
– dopowiedział.
Śląsk na osiem kolejek przed zakończeniem sezonu zajmuje siódme miejsce i do czwartej Lechii Gdańsk traci trzy punkty a trzeciego Rakowa Częstochowa siedem. W najbliższej kolejce wrocławianie zmierzą się na wyjeździe z Jagiellonią Białystok (5 kwietnia, godz. 17.30).