Kapitan naszej kadry urazu nabawił się prawie dwa tygodnie temu. Z tego powodu opuścił już trzy mecze, wszystkie arcyważne. To może nie być koniec. Już teraz mówi się, że oprócz najbliższego meczu ligowego Polak nie zagra też w rewanżowym meczu Ligi Mistrzów z Paris Saint Germain.
Z punktu widzenia interesów naszej reprezentacji najlepiej byłoby, gdyby Lewandowski spokojnie i bez pośpiechu doszedł do zdrowia, by przed zbliżającym się Euro 2021 był w stu procentach sprawny. Jednak dla pracodawcy najlepszego piłkarza na świecie priorytetem jest Liga Mistrzów i mistrzostwo Niemiec, a nie wolno też zapominać, że "Lewy" ma również szansę na pobicie rekordu Gerda Muellera. - martwi się w rozmowie z "Super Expressem" Jan Tomaszewski.
Według legendarnego bramkarza reprezentacji Polski winę za kontuzję Lewandowskiego ponosi nowy selekcjoner biało-czerwonych. - podkreśla Tomaszewski.