Nie wszystko wypada mówić publicznie. Przekonał się o tym piłkarz reprezentacji Niemiec, Michael Ballack, który skrytykował trenera kadry za brak szacunku i nielojalność. Joachim Loew się wkurzył, ale konflikt udało się załagodzić i Ballack zatrzyma opaskę kapitana.
Ballack skrytykował w mediach Loewa za brak szacunku i nielojalność wobec piłkarzy. Trudno się dziwić, że Loew był tą wypowiedzią mocno wzburzony i nie wykluczał, że odsunie Ballacka od reprezentacji.
Okazało się jednak, że to tylko groźby. "Ballack pozostanie kapitanem. Ale nawet jako kapitan musi przestrzegać naszych zasad" - oświadczył w piątek Loew, cytowany na stronie internetowej niemieckiej federacji.
"Zrozumiałem, że nie wypadało mi mówić o tym publicznie. Żałuję, że mogło to być odebrane jako krytyka Loewa. Przeprosiłem go za to" - powiedział Ballack, który od czterech lat jest kapitanem reprezentacji Niemiec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|