Zdaniem byłego selekcjonera, "gdy Polacy wygrywają, wtedy wszyscy jesteśmy szczęśliwi, a po kilku miesiącach nikt nie będzie pamiętał w jaki sposób osiągnęli ten wynik". Engel zwrócił uwagę, że na niesamowitą skuteczność biało-czerwonych, a jej źródła doszukiwał się we wsparciu kibiców.
– nie miał wątpliwości.
Bitwa z Anglią
Engel dostrzega też negatywne aspekty w grze reprezentacji. Jego zdaniem Albania prezentowała ładniejszy futbol i była lepiej zorganizowana w środku pola.
– nie miał wątpliwości
Engel podkreślił, że Paulo Sousa nie mógł wystawić najmocniejszego składu, gdyż w powodu kontuzji zabrakło dwóch kluczowych pomocników – Mateusza Klicha i Piotra Zielińskiego.
- ocenił.
Buksa zrobił swoje
Udany debiut w reprezentacji zaliczył Buksa, co według Engela jest potwierdzeniem zasady, że należy stawiać na piłkarzy, którzy są w formie i rytmie meczowym.
– zauważył.
W niedzielę Polaków czeka wyjazdowy mecz z San Marino. Wśród kibiców rodzi się pytanie, czy w starciu z tym zespołem należy wystawić najmocniejszy skład, czy dać odetchnąć gwiazdom, aby nie powtórzyła się sytuacja z wiosny, gdy Lewandowski doznał urazu w spotkaniu z Andorą i nie mógł zagrać z Anglią.
Engel uważa, że dla zgrania zespołu lepiej byłoby, aby wystawić optymalny skład.
– stwierdził.