Dziennik Gazeta Prawana logo

Bakero: Sentymenty na bok. Trzeba wygrać!

10 listopada 2010, 08:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hiszpański trener Jose Maria Bakero, który odszedł niedawno z warszawskiej Polonii do Lecha Poznań, poprowadzi w środę mistrzów Polski w zaległym meczu piłkarskiej ekstraklasy przeciwko stołecznemu zespołowi. Zaznaczył, że szanuje Polonię, ale chce z nią wygrać.

"Mam świeże, korzystne wspomnienia z pracy w Polonii. Sentymenty trzeba jednak odłożyć na bok. Lech będzie miał teraz trzy mecze w ekstraklasie u siebie: z Polonią Warszawa, Lechią Gdańsk i Polonią Bytom. Ponieważ zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, musi je przede wszystkim wygrać" - powiedział Bakero.

Po niespodziewanym zwycięstwie 3:1 w Lidze Europejskiej nad Manchesterem City w Poznaniu, trzy dni później Lech przegrał 0:1 w Chorzowie z Ruchem.

"Nadal powtarza się ten sam scenariusz z którym stykał się poprzedni trener Jacek Zieliński. Lech gra bardzo dobrze w Lidze Europejskiej, a słabo w ekstraklasie. Nie mam pretensji o brak zaangażowania w Chorzowie. Nie zasłużyliśmy na przegraną. Były w tym meczu także pozytywy. Parę spraw trzeba poprawić. Widziałem jednak, że w ostatnich pięciu minutach drużyna bardzo chciała zmienić wynik. Tyle, że bardziej grała sercem aniżeli głową" - dodał nowy szkoleniowiec Lecha.

Bakero martwią kontuzje w zespole, w tym głównie Tomasza Bandrowskiego i duża częstotliwość spotkań, które musi w najbliższych tygodniach rozegrać.

Pytany o środowego przeciwnika odpowiedział: "Nie myślę o tym czy Polonia teraz gra z nowym trenerem inaczej, aniżeli wówczas gdy ja ją prowadziłem. Szanuję wszystkich szkoleniowców. Mam własne zdanie dotyczące możliwości Polonii, ale zachowam je dla siebie. Nie sądzę, aby zamrożenie wynagrodzeń wpłynęło na ich grę w Poznaniu. To są profesjonaliści i wychodząc na boisko chcą zrobić wszystko, aby wygrać".

Podobnie jak i jego poprzednik Jose Bakero nie wypowiadał się na temat składu przed kolejnym spotkaniem: "U mnie będą grali wszyscy, którzy są w kadrze. Każdy musi się angażować w walkę na boisku na sto procent. Będę oceniał zespół. Drużyna nie może się przyzwyczaić do przegrywania. Po porażkach zawsze szuka się winnych. W pierwszej kolejności jest nim trener. Mam swój pomysł na zwycięstwa. Chcemy wygrać ligę tak jak i w poprzednim sezonie, choć dzisiaj wydaje się to bardzo trudne".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj