Jako pierwszy krakowski klub opuścić może Andraż Kirm. Reprezentant Słowenii ma ofertę z Chievo Werona. Kirm jest pod lupą włoskiego klubu od dłuższego czasu. W ostatnim tygodniu Włosi obserwowali go w trakcie meczu reprezentacji Słowenii z Rumunią (4:3). Wiślak zademonstrował się z dobrej strony - zanotował asystę i zdobył gola.
Z powodu możliwego transferu, Kirm nie zagrał ani minuty w niedzielnym meczu Wisły z GKS Bełchatów. Nie chciał jednak rozmawiać o swojej przyszłości. - powiedział "Faktowi" po niedzielnym spotkaniu.
Odejście Kirma to jednak dopiero początek, bo krakowianie mogą stracić swojego asa atutowego, gdyż chcą zarobić na transferze Maora Meliksona. Najlepiej już tego lata, bo z roku na rok wartość rynkowa Izraelczyka spada.
Wiceprezes do spraw sportowych, Jacek Bednarz, niczym wytrawny sprzedawca, postanowił nawet zareklamować swój towar. - mówi Bednarz w jednym z wywiadów.
Odejście Meliksona byłoby dla wiślaków ogromną stratą. - mówi były wiślak Kamil Kosowski, który w niedzielę zagrał przeciwko krakowianom.