Brożek nabawił się urazu na treningu tuż przed wyjazdowym meczem z Pogonią, z kolei Hiszpan odniósł kontuzję właśnie w konfrontacji w Szczecinie. Za Andreu do kadry powołany został 18-letni pomocnik Wojciech Zyska. Ta zmiana była wymuszona, ale trener Bogusław Kaczmarek zdecydował się dokonać jeszcze jednej roszady.

Reklama

Zamiast Piotra Grzelczaka, który tym razem zagra w III-ligowych rezerwach, po raz pierwszy w meczowej +18+ znalazł się Vytautas Andriuskevicius. W drugim zespole ma również wystąpić Piotr Wiśniewski - wyjaśnił gdański szkoleniowiec.

Po porażce w inauguracyjnym meczu na PGE Arenie Gdańsk 1:3 z Polonią Warszawa biało-zieloni poprawili sobie humor w Szczecinie, gdzie pokonali Pogoń 2:0.

W Szczecinie graliśmy w poniedziałek, a już w piątek musieliśmy wyjechać do Kielc. Za wiele czasu na treningi nie mieliśmy, aczkolwiek z pewnością nie przeszkodziło nam to w odpowiednim przygotowaniu się do konfrontacji z Koroną - zapewnił trener Kaczmarek.

Drużyna z Kielc po raz pierwszy wystąpi przed własną publicznością. Dwa wyjazdy były w wykonaniu tej ekipy wyjątkowo nieudane - Korona przegrała najpierw w Warszawie z Legią 0:4, a następnie uległa we Wrocławiu Śląskowi 0:2. Pomimo kiepskich wyników trener Lechii ma o tym zespole bardzo dobre zdanie.

Reklama

Trzeba wziąć pod uwagę, z kim nasz najbliższy rywal się zmierzył - z mistrzem Polski oraz z zawsze silną Legią. Poza tym we Wrocławiu całą drugą połowę kielczanie grali w +9+ i gola nie stracili. Korona to waleczny, dobrze zorganizowany zespół o sporym potencjale. Te walory nasi rywale zaprezentowali w poprzednim sezonie, kiedy mieli nawet szansę na zajęcie miejsca na podium. Dopiero kilka porażek poniesionych pod koniec rozgrywek sprawiło, że kielczanie pożegnali się z europejskimi pucharami - stwierdził gdański szkoleniowiec.

Popularny "Bobo" zdradził, że w sobotnim spotkaniu jego zespół ma zagrać podobnie jak w poniedziałek w Szczecinie. Większy nacisk chcemy tylko położyć na utrzymanie się przy piłce, bo przeciwko Pogoni za łatwo ją traciliśmy. Skuteczniej musimy się także zabezpieczyć przed oskrzydlającymi akcjami rywali - podsumował Bogusław Kaczmarek.